Forum

Nie masz konta? Dołącz do nas
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krwawy sport (1988)
#1
Krwawy sport stanowi obowiązkową pozycję dla wszystkich fanów tzw. kina kopanego. Film okazał się przełomem w karierze młodego jeszcze Jean-Claude'a Van Damme'a, pochodzącego z Belgii zdobywcy czarnego pasa w karate i utytułowanego kulturysty. 

[Obrazek: 6924553.3.jpg]

Krwawy sport z 1988 r. w swoim pierwotnym założeniu miał być filmem biograficznym, traktującym o wyczynach Franka W. Duxa w dziedzinie sztuk walki, jak się później okazało - osoby niezmiernie kontrowersyjnej, która rzekomo zwyciężyła w serii pojedynków kumite, turnieju w którym brali udział najsprawniejsi wojownicy na świecie, a walki często kończyły się śmiercią. Newt Arnold postanowił zaangażować w produkcję młodego jeszcze JCVD, który miał za sobą występ w kilku filmach kina kopanego, m.in. "Bez odwrotu". W Krwawym sporcie, wcielił się on w rolę Franka W. Duxa i trzeba przyznać, że wypadł naprawdę przekonująco. W produkcji możemy zobaczyć jeszcze: imponującego swoją budową ciała Bolo Yeunga (znanego z występów w filmach u boku Bruce' Lee), w Krwawym sporcie - wcielił się w rolę bezwzględnego Chonga Li a tym samym głównego antagonistę filmu, czy Donalda Gibba i Foresta Whitakera.

Film jest generalnie godny polecenia, chociaż z perspektywy czasu niektóre walki śmieszą. Nie jest to ambitne kino, ale na pewno zadowoli każdego fana Jean Claude Van Damme'a. Mamy tutaj bowiem do czynienia nie tylko z potyczkami organizowanymi podczas turnieju, ale także intrygującym etapem szkolenia, przez jakie musiał, a właściwie chciał przejść główny bohater. Zupełnie niepotrzebnie zbija z tropu zrealizowanie tego obrazu na cześć Franka W. Duxa, na którego dokonania nie ma żadnego potwierdzenia, a film który docelowo miał przedstawiać jego biografię traktuje ją zupełnie połowicznie - chociaż w tym przypadku to i tak za dużo powiedziane.

Osobiście bardzo lubię wracać do tej produkcji, chociaż sceny walki oceniam co najwyżej średnio -> znacznie lepsze są już dostępne w filmie "Bez odwrotu" z 1986 r.

Odpowiedz

#2
Lubię nawet ten film, chociaż szerze mówiąc "Kickboxer" prawie identycznie zrealizowany nieco bardziej podoba mi się. Może ze względu na sentyment, gdyż na "Kickbokserze" się wychowałem i setki razy z VHS widziałem, a "Krwawy sport" dopiero w liceum udało mi się obejrzeć. Niemniej jednak kawał solidnego filmu. W obu produkcjach soundtrack jest genialny, bez niego te filmy wiele by straciły. Oczywiście najlepiej "Bloodsport" z Knapikiem się ogląda, chociaż wersja TVN też zła nie jest.
Odpowiedz

#3
Fakt soundtrack wbija w podłogę, miałem o tym napisać, ale gdzieś mi umknęło, w szczególności pamiętam dobrze utwór: "Fight To Survive" z filmu
Odpowiedz

#4
Mi bardziej podobało się "On my own alone". Ogólnie wszystkie piosenki i tematy muzyczne były niezwykle klimatyczne.
Odpowiedz

#5
Mój ulubiony film z JCVD. Zarazem jego debiut w większej roli. Moim skromnym zdaniem najlepszy film o sztukach walki. Albo co najmniej jeden z najlepszych.
Odpowiedz

#6
Mój najukochańszy film z Van Damme'm. Niesamowity soundtrack, słucham go z zapartym tchem, sceny walki są idealnie dopracowane, czasem się wydaje, że ciosy są wyprowadzane z całą siłą, a nie markowane. Gdybym miał możliwość oglądać go codziennie, na pewno bym się nie nudził. Najlepsza jest scena podczas walki z Chongiem Li, jak zdezorientowany Van Damme przypomina sobie własny trening, a w tle leci mega nastrojowa muzyka. A jaka jest wasza ulubiona scena ?? Smile
On and on, South of Heaven \m/\m/\m/\m/
Odpowiedz

#7
Ja najbardziej lubię w filmie ten motyw, kiedy JCVD podczas walk ostentacyjnie podnosi nogi, do tego świetna muzyka w tle.
Odpowiedz

#8
A ja lubię cios który w MK używał Johnny Cage(btw moja ul. postać). Tak w ogóle to nie wiem czy wiedzieliście, że w 1 części Mortal Kombat JCVD z Blood Sport zainspirował Eda Boona do stworzenia Johnny'ego Cage'a Big Grin
Odpowiedz

#9
Fakt - JCVD miał chyba nawet wystąpić w filmie Mortal Kombat, ale z tego co się orientuję, to zrezygnował, bo jego zdaniem produkcja miała być nierentowna, pod uwagę brany był też Brandon Lee - kiedyś o tym pisałem przy okazji.

A ten cios o którym mówisz, to chodziło o ten pierwszy wymierzony podczas walki miedzy Johnnym a Goro w MK?
Odpowiedz

#10
Witam ja niestety nie widziałam może dlatego że dziewczyną jestem
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości