Forum

Nie masz konta? Dołącz do nas
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szósty zmysł
#1
[Obrazek: Most-Suspenseful-Movies-Ever-Made-The-sixth-sense.jpg]

Kiedyś nie przepadałem za tym filmem, gdzieś dopiero za czwartym seansem doceniłem go. Wydawało mi się, że jak na horror/thriller to zbyt mało akcji jest, a jak na dramat, czy film psychologiczny to nieco odrealniony. Ale jednak teraz doceniłem go i choć nie należy do grona moich ulubionych filmów itd., to lubię wracać do niego. Bruce Willis zagrał naprawdę fajnie, zerwał nieco z wizerunkiem "Ostatniego skauta", czy Johna McClane . Ale toHaley Joel Osment zagrał rewelacyjnie jak na swój wiek i momentami przyćmiewał całą resztę. Film jest zgrabnie prowadzony, że nie idzie przewidzieć genialnego zakończenia, najlepszego elementu filmu. Ale jakby tak jednak przyjrzeć się motywowi wskazanemu przez zakończenie to miejscami brakowało by logiki, ale film na tym nie traci. Kto uważnie oglądał, myślę, że wie o co chodzi. Reżyser chyba zdawał sobie z tego sprawę, przez co wszystkie sceny z udziałem Willisa są mocno przemyślane, ale na dłuższą metę można było by czepić się, że niema to sensu. Nie chcę rozpisywać się, żeby za dużo spoilerów nie dać, bo może są osoby, które filmu nie znają.

Film mam na dwóch wydaniach DVD i oba czyta Władysław Frączak, tłumaczyła Agnieszka Gałązka-Salamon. Jedno wydanie mam z kolekcji Carisma, drugie od Gazety Wyborczej. Film też był wielokrotnie nadawany w TVP i Polsacie - pamiętacie, kto czytał?
Odpowiedz

#2
Bardzo dobry film, a Bruce Willis kolejny raz pokazał, że nie jest tylko aktorem jednej roli. Produkcja ma swój klimat, momentami przerażające wizje/sceny. Co do logiki tutaj zgadzam się z tobą po całości, była to próba przemycenia ciekawego zakończenia, ale niestety na siłę i pozbawiła logiczności produkcję. Gra aktorska na wysokim poziomie, ale specyfika filmu sprawia, że nie każdemu może przypaść do gustu.
Odpowiedz

#3
Aczkolwiek dałoby się wszystko uzasadnić jednym zdaniem, z resztą zawartym w filmie "oni widzą to co chcą". Nie wiem, czy to specjalnie wpleciono by dodać wiarygodności zakończeniu, ale potwierdza to parę scen z samej końcówki, gdy Willis przypomina sobie parę rzeczy. Ale na dłuższą metę w niektórych momentach brakowałoby logiki. Co nie zmienia faktu, że zakończenie to bezapelacyjnie najlepszy element filmu.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości