Forum

Nie masz konta? Dołącz do nas
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Psychoza
#1
[Obrazek: MOV_aad2e307_b.jpg]

Całkiem fajna seria, z którą zapoznałem się niedawno. Oczywiście jedynka w reżyserii Alfreda Hitchcocka jest bezapelacyjnie najlepsza i ponadczasowa. Zrealizowany perfekcyjnie film z niesamowitą  intrygą i napięciem. Owszem, niektóre scenki się nieco zestarzały, ale pamiętajmy, że film jest z 1960r. i jak na na lata w których go kręcono jest bardzo odważny. Końcówka jest po prostu genialna - do samego końca nie spodziewałem się takiego finału. Ale film bez Anthony Perkinsa nie byłyby taki wiarygodny, facet zagrał rewelacyjnie Normana Batesa i zapisał się tym w samym w historii kina.

Oczywiście powstał także sequele, można rzec zbędne, bo jedynka doskonale broni się sama, nawet teraz. Ale jak zapoznałem się z nimi to nie jest źle, nie beszczeszą legendy, a dokładają sporo ciekawych wątków i motywów. Najlepsza jest dwójka z niesamowitym klimatem, w niektórych scenach to nawet lepiej jak jedynkę oglądało się, ale finał już bez pompy i szczęka nie opada. Ponownie Anthony Perkins daje niezły popis. Trójka to rasowy slasher, z niepotrzebnym wątkiem zakonnicy, który spowalnia akcję. Film nudnawy, ale nawet ogląda się. W końcówce fajnie nawiązano do oryginału, Perkins jak zwykle bezbłędnie wciela się w Normana Batesa. Całość trochę wymuszona, słabsza od I i II, ale ujdzie. IV to jeszcze inne kino, Bates przez telefon opowiada o swoim życiu, nawet niegłupi pomysł, ale mimo wszystko film trochę zbędny i odziera Normana z wielu tajemnic.  Miejscami mało wiarygodny, zbyt dosłowny, ale lepszy jak część trzecia.

Na TVP Kultura ostatnio dawali jedynkę i sobie nagrałem, czytał Jan Wilkans, dwójkę i trójkę można znaleźć na sieci nagrane z TVP2 z Markiem Ciunelem. Wątpię by jeszcze kiedyś powtórzyli to.

Psychoza - 8/10
Psychoza 2 - 7/10
Psychoza 3 - 5,5
Psychoza IV: Początek - 6-/10
Odpowiedz

#2
Ja to akurat "Psychozy" nie zaliczam jako serię! Dla mnie to zaczyna się i kończy na filmie Hitchcocka, natomiast tych doróbek jakoś nie zaliczam, choć nie są wg mnie niewiarygodnie złe. Oryginalne "Psycho" to dla mnie wręcz kamień nilowy nie tylko w historii dreszczowców, ale i kina! Wspaniałe napięcie, zniewalająca atmosfera, wspaniała rola Anthony'ego Perkinsa (z początku sprawia wrażenie takiego niepozornego młodzieńca, ale później... nie zdradzę tego!) i genialna muzyka Bernarda Herrmanna. Scena pod prysznicem to już legenda i wywołuje u mnie ciarki do dzisiaj, ach te dzisiejsze inspiracje! Minusów tu właściwie brak (poza nijakim Johnem Gavinem - nie dziwię się Hitchowi, że tak krytykował jego aktorstwo, ale cóż... taka rola). Końcówka natomiast rozpierdala po całości (mało który potrafi zrobić coś takiego ze swoją twarzą). Jak mówiłem sequele są dla mnie czymś niepotrzebnym, ale to i tak są o wiele lepsze od tego okropnego remake'u, który jest właściwie kopiuj-wklej z oryginału. Vince Vaungh jako Norman Bates prędzej przypomina tępego osiłka, jak sympatycznego chłopaka.

Oryginalna Psychoza to arcydzieło!
10/10
Odpowiedz

#3
Bo nie są złe, też myślałem, że to będzie totalna kompromitacja, ale sequele okazały się nawet niezłe. Wymuszone są, ale niema w nich nic co zepsuło by "Psychozę". Takiego poziomu jak jedynka nie osiągnęły, ale serii na dno także nie pociągnęły.

Obejrzałem również i „Psychola” (swoją drogą nie wiem skąd to tłumaczenie tytułu skoro tytuł obu filmów to „Psycho” i to ten sam film nagrany dwukrotnie – w 1960 i powielony w 1998 w innymi aktorami). Ciężko jest to ocenić, ponieważ to jest ten sam scenariusz „Psychozy” nagrana od nowa z tymi samymi ustawieniami kamery, tą samą muzyką, dialogami i narracją. Jedynie aktorzy byli nowi i zmieniono jakieś drobiazgi, które nawet ciężko wyłapać. Nie wiem jaki sens był kręcenia tego od nowa, skoro ktoś kiedyś zrobił to lepiej. To co w „Psychozie” było genialne i nowatorskie w „Psycholu” spełniało rolę zupełnie odwrotną. Drugim strzałem w kolano było złe dobranie aktorów. Vince Vaughn całkiem niezły aktor w roli Batesa wypada niedorzecznie. Nieudolnie (i chyba nawet nieświadomie) zmieniono postać i jej charakter o 180 stopni. Norman Bates Perkinsa był zagubionym niepozornym człowiekiem, o nic nie można było go podejrzewać. Bates Vaughna jest głupawym drabem ze złowieszczym uśmiechem i tikami nerwowymi – sam na siebie rzuca podejrzenia i wszystkiego idzie się domyśleć. Aktor ten pasuje do ról właśnie „Psycholi”, ale nie w takim wydaniu jak tutaj. Polecam obejrzeć „Teren Prywatny”. W roli Batesa w 98 powinien wystąpić Viggo Mortensen – odpowiednia sylwetka, podoba fryzura do tej u Perkinsa i większy talent aktorski. Niestety ktoś obsadził go w roli Sama Loomisa, a Vaughna o posturze Terminatora jako Batesa. Przez to finał wygląda kuriozalnie. Natomiast William H. Macy jako Arbogast wypada naprawdę dobrze i obsadzenie go w tej roli to trafna decyzja. Ale można było rozbudować tą postać. Co do pozostałych to nie mam zastrzeżeń. Narracja i sceny akcji żywcem przeniesione z roku 1960 w 1998 wyglądają tandetnie i dziwnie. Dodatkowo precyzyjne sceny zabójstw w „Psychozie” tutaj uzupełnione zostały o jakieś denne migawki. Dlaczego Arbogast w chwili śmierci widzi jakąś kobietę w bikini i inne niedorzeczności? Sam nie wiem – przeniesienie filmu z początku lat 60 do lat 90 i skopiowanie każdej sceny dało efekt niemal parodii i niestety jest tandetnie. Można było nico pozmieniać i rozbudować poszczególne wątki. No, ale z drugiej strony za dużo ingerencji i niekompetentni twórcy? Mogło by być gorzej niż jest. Kompletnie nieudany eksperyment, w którym drzemał potencjał. Ale niestety, wyszedł zakalec. Ktoś wziął zbyt dosłownie to do siebie, skorzystał jedynie z gotowego scenariusza i filmu, nagrywając jedynie cały materiał od nowa. Gdzie kreatywność i nowatorskość Hitchcocka? 5/10
Odpowiedz

#4
O Psychozie nie ma co się dużo rozpisywac. Klasa sama w sobie. Kultowe kino lat 60tych. Wszystkie części mi się bardzo podobaly. Czwartej niestety nie widzialem, ale ponoć nic straconego.
Odpowiedz

#5
Warto rzucić okiem na to mimo wszystko, źle nie jest, mi trochę bardziej nawet od trójki się podobała.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości