Forum

Nie masz konta? Dołącz do nas
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostatnio oglądane
#41
(27-02-2016, 16:55)xbondage napisał(a): Ostatnio oglądałem ponownie ,,www.strach". Po 9 latach od ostatniego obejrzenia stwierdzam, że jest to słaba produkcja. Niczym horror klasy C kina Asylum.

Niestety muszę się zgodzić. Też niedawno film odświeżyłem i nie mam pojęcia czemu wcześniej miałem o tej produkcji dobre zdanie. Kiedyś oglądałem głównie ze względu na Dorffa, który nieźle zaprezentował się w Blade.
Odpowiedz

#42
"Plan ucieczki" obejrzany. Mam nieco mieszane odczucia - z jednej strony Sly i Arnie w rolach głównych, nieźle się bawią i są w formie, ale z drugiej - średnio ciekawa intryga, mało oryginalne wyobrażenie więzienia przyszłości - zbyt sterylne i kompletnie niepraktyczne. Efekty - takie sobie, muzyka słaba, reszta aktorów - słaba. Wszystko ratują Stallone i Schwarzenegger i wątek planowania ucieczki.
Odpowiedz

#43
Mam podobne odczucia co do tego filmu. Co prawda dopiero teraz piszę w temacie. Produkcja krótko mówiąc słaba, począwszy od efektów, muzyki, a kończąc na fabule, która nie powala, mimo ogromnego potencjału. Mnie już nawet Sylwek i Arnie nie pocieszyli, tak jak wspomniałeś panowie mają niezły ubaw, ale widza raczej to nie rusza. Od filmu zajeżdża amatorszczyzną i brakiem pomysłów na realizację.
Odpowiedz

#44
No ja również spodziewałem się o wiele więcej. Wyszedł średniak, równie dobrze główne role jacyś inny, nowi aktorzy mogli by grać i efekt w sumie byłby ten sam. A tak to ogląda się dla dwójki głównych bohaterów jedynie.

Parę dni temu obejrzałem "Kac Vegas III" - taki sobie ten film. Intryga generalnie fajna była, ale relacje między bohaterami - dziwne, zero chemii. Zmieniono im charaktery - niepotrzebnie. Mało było także humoru i ciężko było się uśmiechnąć... Z tej serii istnieje dla mnie jedynie część druga - można było się pośmiać. Natomiast jedynka i trójka to delikatnie mówiąc są takie se.
Odpowiedz

#45
Dla mnie seria Kac Vegas jest po prostu zwykłym przeciętniakiem. Faktycznie, chyba spośród całej 3-ki, 2-ka była najlepsza. Na 1-ce byłem w kinie, o ile wówczas dobrze się to oglądało to już normalny seans przed telewizorem był dość zwyczajny. 3-kę obejrzałem i najsłabsza odsłona serii.
Odpowiedz

#46
Ja oglądałem w TVN w 2012. Wszyscy to cholernie wychwalali, że to komedia, która zmieniała kino. W szkole zachwyt - nawet wśród nauczycieli, na internacie aż wrzało. A okazało się, że to zwykła amerykańska komedyjka, tyle, że słowo "fuck" padało nieco częściej. Osobiście mnie nie porwała, a wręcz odwrotnie - wydawała się nudna i przewidywalna, a to co spotkało bohaterów - kosmiczne. O dziwo, na dwójce bawiłem się bardzo fajnie i nie narzekam. I było się pośmiać, bo w jedynce - nie wiadomo nad czym. Podobnie przy trójce - Chow pokaże kutasa i ma być śmiesznie? Albo, że ktoś powie "Fuck!!!"?

Kac Vegas - 5/10
Kac Vegas w Bangkoku - 6/10
Kac Vegas: Część III - 5/10
Odpowiedz

#47
Racja, 1 i 3-ka operowały wulgarnym humorem, bazującym na ogólnie znanych słowach. 2-ka poszła w nieco innym kierunku i wyszło to jej na dobre. Dobrze też, że twórcy postanowili przenieść akcję filmu z Vegas do Bangkoku, bo szał na filmy kręcone w mieście hazardu zdaje się nie mieć końca.
Odpowiedz

#48
Jedynkę i dwójkę oglądałem w TVN - oczywiście do bani te wersje, trójkę kupiłem na wyprzedaży - nówkę za 3,50, więc nie straciłem na to zbyt wiele i czyta Piotr Borowiec. Na tyle bluzgów co się przewinęło to tylko z dwa razy pada "skurwiel". Jest to niestety uniedogodnienie, bo czasem zmieniony jest sens zdania by jakiegoś bluzga nie przetłumaczyć Sad. Jeszcze rozumiem taki zabieg w TV, ale żeby na DVD cenzurować? Ciekawe, czy istnieją w PL jakieś ostre wersje tej trylogii?
Odpowiedz

#49
Odświeżyłem sobie kilka filmów ostatnio i obejrzałem "Wilka z Wall Street". Skomentuję:

"Wilk z Wall Street" (2013) - Film wciągający, ładnie zrealizowany, ale dość często jest przeceniany. Opowiada w gruncie rzeczy prostą historię i nie wiem czemu często do tego dorabiane są jakieś głębsze ideologie. Poznajemy głównego bohatera - obserwujemy jego przemianę, sukcesy, a później także zepsucie. Niema nic genialnego w tym Wink. "Wilk" jest po prostu dobry, ciekawie się go ogląda, Leoś wzbija się na wyżyny, a teksty i humor umilają seans. Produkcji też nie można z błotem mieszać, bo jest solidna. Po emisji Polsatu* musiałem od nowa obejrzeć film z internetu. Ale planuje kupić wydanie DVD przy jakiejś okazji. 7/10

"Grindhouse: Death Proof" (2007) - Raczej gniotowaty, podobnie jak reszta bzdetów, które nakręcił Tarantino. Film jest bezsensowny, nudny i przegadany. Poznajemy kilka lasek, które przez pół filmu gadają o pieprzeniu się i potem nagle z dupy zostają uśmiercone i poznajemy kolejną grupkę bohaterek. Moje pytanie - po cholerę to wszystko? Przyzwyczailiśmy się do tych bohaterek, przez pół filmu patrzymy na ich bezsensowne rozmowy i nagle zostają zlikwidowane i mamy nowe bohaterki, które od nowa poznajemy i znów mamy przez kilkadziesiąt minut gadania o niczym. Na uwagę zasługuje jedynie solidny klimat, końcowy pościg i rola Russella, najciekawsza w tym filmie. 4/10

Na DVD czyta Olejniczak z całkiem ostrym tłumaczeniem. Obie części "Grindhousa" kupiłem z Gazetą Wyborczą wiele lat wstecz.

"Grindhouse: Planet Terror" (2007) - No i tutaj jest już ciekawie, nawet lubię ten film, choć nie wszystko w nim gra. Jest luźno, brutalnie, wulgarnie i film jest absurdalnie głupi, ale taki miał być z założenia. Klimacik jest OK, bohaterowie - nie wszyscy są OK, niektóre wątki poboczne są zbędne i trochę za mało akcji jest, ale generalnie to może być. 6/10

Na płytce czyta M.Gudowski, ale niestety tłumaczenie tym razem jest mocno złagodzone. Lepiej wybrać napisy.

"Adrenalina 2: Pod napięciem" (2009) - Film na maksa pojebany, głupi i pokręcony, ale właśnie w tym tkwi jego urok. Wielu osobom na pewno nie spodoba się - jest mocno wulgarny, nie brakuje nagości i krwawych scen, ale z tego samego powodu ma też dużo zwolenników. Jest luzacki klimat, sporo humoru i różnych atrakcji, bawiłem się nieźle. Jak dla mnie 8/10.

Swego czasu kupiłem na płytce od SPI - tłumaczenie jest bardzo ostre, ale czyta kiepski lektor (Bukrewicz)

*Emisja Polsatu "Wilka z Wall Street" - na pewno słyszeliście co zrobili z tym filmem. Powycinane sceny, wyciszany dźwięk i reklamy co 30 minut. Wszystko było zrobione mega chamsko - sceny pourywane, że tracą sens, a dźwięk czasem wyłączany na kilka zdań. Zacząłem oglądać (pierwszy raz), ale coś nie pasowało mi, wszedłem na internet, a tam już głośno było o cenzurze. No i przerwałem oglądanie i musiałem skończyć z pomocą divix Wink. Ale jak trafię wydanie to chętnie kupię.
Odpowiedz

#50
Z wczoraj na dziś obejrzałem Conana Niszczyciela, którego emitował TVN. Generalnie miałem iść spać, ale ciekawość wzięła górę i poczekałem kilka minut do projekcji, żeby chociaż usłyszeć kto tam czyta i ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu, czytał pan Janusz Kozioł. Co prawda nie jest to już ten Kozioł co kiedyś, ale i tak oglądało mi się film przyjemnie, szczególnie że nie tak dawno oglądałem na VHS z Knapikiem.
Sam film mi się podoba, nie jest to może kino wysokich lotów i daleko mu do świetnej części pierwszej, ale nie mieszam go z błotem jak reszta recenzentów. Ogólnie mówiąc, to Conan narobił smaka na jakiś maraton starych filmów heroic fantasy, i chyba na początek zacznę od Conana Barbaryńcy.
Mam tylko jedno pytanie, czy znacie jakieś fajne wersje lektorskie pierwszego Conana? Ja posiadam kasetę od Guild, lektor tam zamieszczony, średnio mi się podoba.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości