Forum

Nie masz konta? Dołącz do nas
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostatnio oglądane
#11
Scena z wiadrem, Linda to guru polskiego kina. Postać majora Kellera wręcz kultowa Smile
Odpowiedz

#12
Odświeżyłem sobie "Ptaki" Hitchococka, film genialnie zrealizowany, a niektóre sceny z atakami ptaków do tej pory robią wrażenie. No i film w napięciu niesamowicie trzyma, nawet mimo braku muzyki.
Odpowiedz

#13
(28-08-2015, 11:53)Goro Gondo napisał(a): Odświeżyłem sobie "Ptaki" Hitchococka, film genialnie zrealizowany, a niektóre sceny z atakami ptaków do tej pory robią wrażenie. No i film w napięciu niesamowicie trzyma, nawet mimo braku muzyki.

Dalej lecę polskim kinem.
PSY 2: Ostatnia Krew

Najlepszy jest tu klimat i muzyka Lorenca.
Odpowiedz

#14
Najlepszy tekst z Psy 2 :
C. Pazura: Odrąbali mi kciuk, kacapy jebane, odrąbali mi prawy kciuk! Boże! Co ja zrobię bez kciuka?
B. Linda: Będziesz się trzepał lewą ręką.

W tym tygodniu Sara z Lindą Smile
Odpowiedz

#15
Obejrzałem '"Obecność" - byłem nastawiony sceptycznie i długo wzbraniałem się przed obejrzeniem tego, ale postanowiłem zapoznać się. Film solidnie zrealizowany i może wystraszyć. Godny następca "Egzorcysty". W nocy nie podołałem go obejrzeć i wróciłem do oglądania dopiero nad ranem jak szarówka była. A i tak były ciary i momenty, przy których autentyczny strach pojawiał się. Mimo ogranych schematów reżyser wycisnął dość sporo. Ale końcówka nieco przesadzona i ubarwiona już była. Podobno film częściowo na faktach jest.
Odpowiedz

#16
Wczoraj odświeżyłem sobie "Fatalne zauroczenie" z 1987 r. z M. Douglasem i Glenn Close. Film utwierdził mnie w przekonaniu, że to trzymający poziom dreszczowiec, z naprawdę konkretną obsadą.

A "Obecność" będę musiał się za to zabrać. Od dłuższego czasu chcę obejrzeć ten film, ale w natłoku zajęć zawsze zapomnę.
Odpowiedz

#17
Obejrzałem dziś "2001: Odyseja Kosmiczna" i mam baaardzo mieszane odczucia. W filmie czuć taką magię kina i precyzyjną realizację, ale miejscami jest tak niemiłosiernie nudny do tego stopnia, że już miałem wyłączyć w paru miejscach, ale dotrwałem do końca. Drugie co zarzucę - film "o wszystkim i o niczym", można go interpretować różnie, ale ja jakoś nie zauważyłem by poruszał jakiś szczególnie ważny temat... O wiele bardziej podobało mi się dużo nowsze "12 Małp" o bardzo podobnym stylu, ale z jakimś sensem. "Odyseja" jest wizualnie oszałamiająca i zawiera przełomowe efekty specjalne, ale jak dla mnie średniak. Prawda jest taka, że wiele osób nawet nie potrafi uargumentować "genialności" filmu. Kubricka lubię, facet zrealizował kapitalne "Lśnienie", czy "Full Metal Jacek", ale ten film niemal w ogóle nie podobał mi się, może poza motywem buntu Hala 9000, aż ciśnie się "nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną". Sztuczna inteligencja traktowana jak nieomylne bóstwo pokazała swoją inteligencję i nieomylność.
Odpowiedz

#18
Cytat:Prawda jest taka, że wiele osób nawet nie potrafi uargumentować "genialności" filmu

Chyba wystarczającym dowodem genialności jest to że niektóre rzeczy ukazane w filmie się sprawdziły, choćby Promy kosmiczne. 
Inna sprawa że okazały się pod wieloma względami gorsze i droższe od Apolla i rosyjskich Sojuzów.
Chcę aby kraj kochał nas tak jak my go kochamy!
Odpowiedz

#19
Raczej ciężko uznać to za argument na korzyść filmu. Często się zdarza, że w jakimś filmie jest coś pokazane i w przyszłości wchodzi to do życia codziennego. I raczej nie przez to filmy uznawane są arcydzieła. Wracając do "2001" - nawet nie stanowi to głównego motywu, a jedynie dodatek. Całość oceniam na 5/10 maksymalnie, teraz czekam na "2010: Odyseję Kosmiczną" - podobno mniej bzdurne jak oryginał.
Odpowiedz

#20
Ja niedawno po raz pierwszy w życiu obejrzałem "Con Air: Lot Skazańców" w reżyserii Simona Westa z Nicolasem Cagem i Johnem Malkovichem w rolach głównych. Muszę powiedzieć, że to naprawdę porządny akcyjniak z oryginalną fabułą. Malkovich świetnie odegrał czarny charakter. Zrobił go po "Malkovichovemu" Big Grin

Cage natomiast miewa tradycyjne dla siebie napady głupawki, ale w gruncie rzeczy jest tutaj w miarę spokojny. Akcja naprawdę świetna zwłaszcza w ostatnim akcie. Efekty typowe dla połowy lat. 90. Terminator to to nie jest, ale naprawdę daje radę.

Wystawiłem filmowi 9/10. Może trochę na wyrost za pierwszym obejrzeniem, ale cóż.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości