Forum Retro.net.pl
CGI, PG-13, Poprawność polityczna - Wersja do druku

+- Forum Retro.net.pl (https://forum.retro.net.pl)
+-- Dział: Strefa użytkownika (https://forum.retro.net.pl/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Dział: Luźne rozmowy (https://forum.retro.net.pl/forumdisplay.php?fid=24)
+--- Wątek: CGI, PG-13, Poprawność polityczna (/showthread.php?tid=418)

Strony: 1 2


CGI, PG-13, Poprawność polityczna - Goro Gondo - 23-02-2016

Są to trzy rzeczy, które trawią dzisiejsze kino. Ale od początku:

CGI - efekty tworzone w komputerze, można wygenerować jakąś postać/obiekt, bądź też szczegół. Dawniej byłem zagorzałym przeciwnikiem CGI, uważałem, że nie powinno być w ogóle używane, ale ostatnio doszedłem do wniosku, że w połączeniu z efektami fizycznymi może dać rewelacyjny efekt. Głównie po seansie filmów "Mad Max: Na drodze gniewu" i "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" się przekonałem. Jest to metoda przydatna, aczkolwiek twórcy wielokrotnie idą na łatwiznę i dają w CGI krew/wystrzały z broni itd. A tego już nie pochwalam. Jakość CGI także bywa różna. Czasem nawet w filmach z lat 90 efekty komputerowe wyglądają znacznie lepiej niż te stosowane aktualnie. Najgorzej chyba one wyglądały mniej-więcej zaraz po/w okolicach 2000 roku, gdzie twórcy zachłysnęli się to techniką i była stosowana niemalże w każdym filmie z różnym skutkiem. Chociaż należy pochwalić ten rodzaj efektów np. w cyklu "Piraci z Karaibów" - fanem tej serii nie jestem, ale ładnie tam łączono efekty generowane cyfrowo i te powstałe fizycznie. Aktualnie raz jest stosowane lepiej, raz gorzej. Wszystko zależy od podejścia i ambicji twórców 

W latach 90 nastąpił początek CGI, zapoczątkowany choćby w "Terminator 2" i "Park Jurajski" od czasów którego niewiele efektów cyfrowych tak dobrze się prezentuje. No i wiadomo "Titanic", "Armageddon", "Żołnierze kosmosu"itd. Również świetnie wypada tam CGI. Znalazłoby się jeszcze kilka pozycji z lat 90, w których ten rodzaj efektów stoi na wysokim poziomie.

PG-13 - jest to kategoria wiekowa oznaczająca mniej-więcej film dozwolony od lat 13 pod nadzorem rodziców. PG-13 to przekleństwo dzisiejszego kina, które pogrążyło wiele filmów i niestety nadal zbiera swoje żniwo. Wiadomo, $ się liczy, ale wychodzi na to, że twórcy są bardzo sprzedajni i nie mają cohones, kastrując swoje filmy w tak brutalny sposób. PG-13 najbardziej boli gdy twórcy stosują tej kategorii w kontynuacjach jakiś hitów lat 80/90. PG-13 zabiło choćby "Terminatora", Szklaną Pułapkę" itd. Ale także w zupełnie nowych filmach jest to bardzo irytujące, szczególnie jeśli chodzi o kino akcji/SF/horrory. Dawniej nie mieli jakoś z tym wielkiego problemu. Problematyczne i radykalne stało się to gdzieś mniej-więcej w okresie ostatniej dekady. 
Wcześniej też twórcy kręcąc film z ograniczoną kategorią wiekową potrafili wyjść z twarzą ("Star Wars", "Indiana Jones") i parę innych. 

W PG-13 może paść tylko jedno przekleństwo, krwi nie może być w ogóle, a strzelaniny i walki mają być nierealne i sztuczne. Żeby widzowie wiedzieli, że to film^^. Nie wspominając już, że nie może być cycków, nagich panienek i żadnej brutalności. Terminator już nie może łamać rąk i mówić "fuck you asshole" Sad.

Ostatnio również niebezpieczna stała się poprawność polityczna. Czyli - każda mniejszość musi być równa, propagowana i niemożna nazwać murzyna murzynem, żyda żydem, czy geja gejem Wink. A jeśli ktoś tak czyni to jest homofobem, ksenofobem itd. Może na razie nie sieje to jakiegoś strasznego pogromu, ale zapowiada się, że również i to będzie uciążliwe niedługo. Na pewno słyszeliście, że planowali nakręcić czarnoskórego Bonda itd.


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - MarcinK - 23-02-2016

Cytat:W latach 90 nastąpił początek CGI, zapoczątkowany choćby w "Terminator 2" i "Park Jurajski" od czasów którego niewiele efektów cyfrowych tak dobrze się prezentuje. No i wiadomo "Titanic", "Armageddon", "Żołnierze kosmosu"itd. Również świetnie wypada tam CGI. Znalazłoby się jeszcze kilka pozycji z lat 90, w których ten rodzaj efektów stoi na wysokim poziomie.
W wyżej wymienionych produkcjach, poza Żołnierzami Kosmosu tak naprawdę jest bardzo mało CGI. W JP CGI dinozaury pojawiają się podobno łącznie przez 4 min, reszta scen to efekty analogowe. Armageddon i Titanic też były kręcone głównie na miniaturach
http://film.org.pl/fx/armageddone.html
http://film.org.pl/wewn/titanic-efekty-specjalne-7323/
Obecnie filmy robione są taśmowo, trzeba je tanio i szybko wyprodukować tak by zwróciły się w jeden tydzień. A efekty cyfrowe są tańsze. 



Cytat:W PG-13 może paść tylko jedno przekleństwo, krwi nie może być w ogóle, a strzelaniny i walki mają być nierealne i sztuczne. Żeby widzowie wiedzieli, że to film^^. Nie wspominając już, że nie może być cycków, nagich panienek i żadnej brutalności. Terminator już nie może łamać rąk i mówić "fuck you asshole[Obrazek: sad.png].
Najlepsze jest to że w filmach z PG 13 a nawet niektórych PG 7 bohaterowie piją wódę ale papierosa już nie mogą zapalić  Wink


Cytat:Na pewno słyszeliście, że planowali nakręcić czarnoskórego Bonda itd.
To akurat nie jest takie głupie, zwłaszcza że w Brytyjskiej Izbie Lordów zasiada kilku Murzynów. Bonda mógłby zagrać nawet Jackie Chan- urodził się w czasach gdy Hong Kong należał do Brytanii więc technicznie jest Brytyjczykiem tak samo jak Connery.  Big Grin


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - MarcinZ - 23-02-2016

@Goro Gondo - faktycznie z tym CGI, to trochę pojechałeś, aż bałem się żebyś się nie przejechał. Ja nie znam się w tym temacie, ale faktycznie odniósłbym CGI głównie do tematu ekranizacji komiksów Marvela, czy filmów animowanych pokroju Toy Story. Przy takich blockbusterach jak Titanic czy Armageddon - raczej wątpię, że z racjonalnego punktu widzenia twórcy poszliby na taką łatwiznę - tak jak stwierdził @MarcinK. Jedna rzecz to zarobić, ale dwa jak za film bierze się ktoś z klasą lub chce stworzyć coś kultowego, to troszkę trzeba się natrudzić. Pójście w CGI, to pójście na łatwiznę.

Faktycznie z tymi PG, to jest jakaś zmora. Powstają filmy tandetne, tłumaczenie denne. Pytanie tylko czemu miałoby to docelowo służyć?

Co do poprawności politycznej i czarnym bondzie też słyszałem. Ciekawe kto by go zagrał, bo jakoś nie wyobrażam sobie czarnoskórego faceta z kapeluszem na głowie, chociaż był już czarny Kojak - w ramach poprawności politycznej - zagrał bodajże Ving Rhames - generalnie nie wiem czemu miało to służyć, ale jeśli miało pogrzebać legendę Kojaka, to twórcy spisali się na medal.


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - MarcinK - 23-02-2016

(23-02-2016, 15:13)MarcinZ napisał(a): Co do poprawności politycznej i czarnym bondzie też słyszałem. Ciekawe kto by go zagrał, bo jakoś nie wyobrażam sobie czarnoskórego faceta z kapeluszem na głowie, chociaż był już czarny Kojak - w ramach poprawności politycznej - zagrał bodajże Ving Rhames - generalnie nie wiem czemu miało to służyć, ale jeśli miało pogrzebać legendę Kojaka, to twórcy spisali się na medal.

Miałby go zagrać Idris Elba, anglik z urodzenia.
[Obrazek: Idris-Elba-as-James-Bond.jpg]


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - Goro Gondo - 23-02-2016

Pomijając już fakt, że ta postać w oryginale była biała, to po drugie Idris Elba jest kiepski i śmiesznie wygląda z tym swoim przedwojennym wąsikiem. Z resztą co się będziemy rozpisywać -  nie pasuje to do legendy postaci i będzie to jej pokrzywdzenie i zeszmacenie na rzecz poprawności politycznej.  A nawet jakby powstał czarnoskóry Bond to otwiera drogę Rambo-gejowi i Ahmedowi McClane Wink. Do tego to wszystko dąży...

MarcinK -  W "Titanicu" było wiele ingerencji komputerów i wielokrotnie czytałem ten tekst na tej stronie i skoro mówisz, że tam mało CGI jest, to przeczytaj jeszcze raz i to uważnie. Czasem cały statek i wszyscy ludzie na nim byli generowani cyfrowo, nie mówiąc już o łączenie różnych technik za pomocą komputerów.  Po prostu podałem przykłady na większym zastosowaniu CGI w latach 90, nic więcej nie miało to na celu.

MarcinZ - PG-13 to chęć jeszcze łatwiejszego zarobku - niska kategoria wiekowa = więcej potencjalnych widzów. No i to głupie przeświadczenie, że ludzie i młodzież wierzy w to, co widzi na ekranie... Kryteria oceniania filmów nigdy nie zostały także zweryfikowane, więc czasem film lajtowy, ale pojawi się "fuck" - i leci R, a czasem niezła sieczka, ale niema krwi - PG-13. Gdzie tutaj logika?


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - MarcinK - 23-02-2016

Cytat:Pomijając już fakt, że ta postać w oryginale była biała, 
Zawsze można powiedzieć że zrobili z niego murzyna dla kamuflażu. 
Poza tym tożsamość Bonda może rotować, czytałem kiedyś taką teorię. 
Chociaż ja bym wolał:
http://en.mediamass.net/people/jackie-chan/james-bond.html


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - Goro Gondo - 23-02-2016

No to teraz dojebałeś z tym, że zrobili z niego murzyna dla kamuflażu xD. Bez urazy, ale dawno takiej głupoty nie słyszałem Wink.

Co do Jackie Chana - jest to bodaj mój ulubiony aktor, ale w tej roli go nie kupuję. Kreował kilkukrotnie klona Bonda (Smoking, Atomowe uderzenie, czy Agent z przypadku) i zawsze z miernym skutkiem. Nie pasuje on do tej roli, nie potrafię sobie wyobrazić JC jako podrywacza itd. Z całym szacunkiem dla tej osoby, ale Jackie zaczął wypalać się niestety. O czym świadczy choćby wywiad w którym mówi, że lepiej coś zrobić na komputerze paroma kliknięciami niż trudzić się i szkoda, że dawniej CGI nie było. Na którymś filmie na DVD z nim w dodatkach mówi coś o mniej-więcej tym sensie. Z resztą od dawna nie nakręcił nic ciekawego.


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - MarcinK - 24-02-2016

Cytat:No to teraz dojebałeś z tym, że zrobili z niego murzyna dla kamuflażu xD. Bez urazy, ale dawno takiej głupoty nie słyszałem [Obrazek: wink.png].
A Die Another Day z Koreańskim Aryjczykiem już zapomniałeś?   Smile


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - Goro Gondo - 24-02-2016

Nie pamiętam tego, nie lubię Bondów Brosnana i nie mam ochoty do nich wracać. Narzekali na Lazenby'ego, ale dopiero Brosnan i filmy z nim pogrążyły tą serię. Więc nawet nie warto wspominać, teraz jest dobry poziom serii i wypadałoby go utrzymać.


RE: CGI, PG-13, Poprawność polityczna - MarcinZ - 25-02-2016

(24-02-2016, 19:19)Goro Gondo napisał(a): Nie pamiętam tego, nie lubię Bondów Brosnana i nie mam ochoty do nich wracać. Narzekali na Lazenby'ego, ale dopiero Brosnan i filmy z nim pogrążyły tą serię. Więc nawet nie warto wspominać, teraz jest dobry poziom serii i wypadałoby go utrzymać.

Brosnan? Ja raczej stawiałbym na potomnych starego Broccoliego. "Goldeneye" - w moim odczuciu to jeden z najlepszych filmów w ogóle, czerpie zarówno sporo z odsłon z Daltonem - przede wszystkim z "Living Daylights", jest też troszkę humoru i ekskluzywnych bryk pokroju bondów Connery'ego, jest też kicz, ale w pozytywnym znaczeniu z bondów z Moorem.

"Jutro nie umiera nigdy" - jest już słabsze, ale kiepścizna zaczyna się od "Świat to za mało". Bond jest tu całkowicie zamerykanizowany, że trudno się go ogląda. Aktorstwo też kiepskie, ale akurat nie zapatrywałbym tego w Brosnanie, który jest naprawdę przyzwoitym aktorem.

Co do samych bondów z Craigiem to już zupełnie inna bajka. Mi ta seria np. w ogóle nie odpowiada, z oryginalnego bondowskiego stylu, poprzez amerykańską tandetę, przechodzimy w coś zupełnie innego. Bondy z Craigiem, to typowe akcyjniaki, dużo strzelanin, mało humoru - właściwie go brak, próba przedstawienia Bonda jako rzeczywistej postaci. Niby brzmi fajnie, tyle tylko, że takich filmów jest na pęczki, a i fabuła nowych bondów z Craigiem, też często zawodzi.